Jak zadbać o siebie by nie dopuścić do kontuzji?

Przede wszystkim najważniejsze jest trenowanie z głową. To najlepsza metoda unikania kontuzji. Wielu amatorów trenuje zbyt mocno na niezaadaptowanym organizmie. Mówiąc prościej, obciążamy swój organizm zbyt mocno a on,  po prostu tego nie wytrzymuje. Adaptacja stawów, mięśni i ścięgien to proces długotrwały. Trenowanie jest jak podawanie leku. Gdy podamy go zbyt wiele zaszkodzimy sobie i doprowadzimy do kontuzji. Ćwicząc zbyt mało nie osiągniemy celu treningowego.

Po treningu należy zadbać o kondycję naszych mięśni. Najprostszym sposobem jest rolowanie mięśni. Stretching to doskonały sposób na zadbanie o to by długość naszych mięśni była odpowiednia. Mięśnie spięte i nie rozciągane powodują duże napięcie na przyczepach, co często prowadzi do mocnego bólu a niekiedy do zerwania przyczepu. Rozciągamy się po każdym treningu na ciepłych mięśniach.

Kąpiele solankowe

Zawarte w soli naturalne jodki, wnikając do organizmu powodują pęcznienie włókien kolagenowych. Zwiększają one elastyczność tkanki łącznej, budującej między innymi strukturę stawów. Zawartość jodków poprawia także stan kości regulując ich prawidłową gospodarkę wapniową. Podwyższona temperatura kąpieli i ciśnienie wywierane przez solankę, rozluźnia mięśnie i ścięgna po wysiłku fizycznym. Kąpiel działa relaksująco na cały organizm.

Uwaga! Nie każda sól nadaje się do takiej terapii.

Sauna

Kilkunastominutowy seans w pomieszczeniu nagrzanym nawet do 100° C, rozgrzewa naszą skórę do 42° C, a temperaturę całego ciała podnosi o jeden stopień. W wyniku tego organy wewnętrzne odczuwają niewielką „gorączkę”. I o to właśnie chodzi. Taki stan wzmaga produkcję ciałek odpornościowych we krwi. Jeśli mamy więc niewielki katar lub czujemy się lekko przeziębieni – po saunie wszystkie te dolegliwości z pewnością miną. Pod warunkiem jednak, iż bezpośrednio po seansie ochłodzimy się początkowo na świeżym powietrzu, a następnie zastosujemy przemiennie gorący i zimny prysznic. Taka saunowa gra w ciepło-zimno aktywizuje ukrwienie i rozluźnia napięte mięśnie. I przy okazji gwarantuje doskonałe samopoczucie.

Jak więc widać, najskuteczniejsza jest profilaktyka, w tym wypadku świadome trenowanie z uwzględnieniem swoich możliwości. Stopniowe przesuwanie granicy przyczynia się nie tyko do efektywności ale i bezpieczeństwa, wykonuj więc małe kroki, ale skutecznie 🙂

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Uwaga! Kontuzja?
Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *