Euforia biegacza
Euforia biegacza

Zapewne wielu z Was podczas biegania (bądź innej aktywności fizycznej) doświadczyło tego cudownego stanu… Euforia biegacza (z języka ang. Runner’s High), bo o niej dzisiaj, to euforyczny stan pojawiający się podczas długodystansowego biegu lub innej długotrwałej aktywności fizycznej. Dzięki niemu jesteśmy bardziej odporni na ból i zmęczenie a nawet zmniejsza się nasze poczucie lęku i stresu. Gdzie tkwi tajemnica?

Wbudowana motywacja

Wiele osób mówi o tym, że po podjęciu długotrwałego wysiłku np. biegu, odczuwają lepsze samopoczucie, mniejsze napięcie w ciele i spokój. Ostatnie badania potwierdziły, że nagrody neurobiologiczne związane z ćwiczeniami wytrzymałościowymi, mają silne powiązanie z układem endokannabinoidowym (ESC). Dla przypomnienia, ESC to system w organizmie ludzkim składający się z receptorów kannabinoidowych (CB1 i CB2), kannabinoidów i endokannabinoidów oraz enzymów uczestniczących w syntezie i degradacji tych związków. Badania wykazały, że endokannabinoidy biorą udział w m.in. w kontroli stanów emocjonalnych, regulacji łaknienia, procesu antynocycepcji, tj. zahamowania powstania odczucia bólowego, a także regulacji wydzielania hormonów m.in. kortykoliberyny (związany z odpowiedzią organizmu na stres).

W 2012 roku zostały opublikowane wyniki badania przeprowadzonego przez grupę naukowców na Florydzie, któremu poddani zostali ludzie, psy oraz fretki. Polegało ono na wykonywaniu konkretniej aktywności fizycznej, jaką było bieganie i chodzenie na bieżni mechanicznej. Wszystkich uczestników poddano badaniom krwi – przed wykonaniem doświadczenia i po 30 minutach wysiłku. Dodatkowo z ludźmi zostały przeprowadzone standardowe kwestionariusze określające stan psychiczny (PANAS) przed i po aktywności. Okazało się, że w próbkach ludzkich i psich po wysiłku nastąpił wzrost endokannabinoidu zwanego anandamidem (AEA; pochodzi od słowa „ananda”, co oznacza „nosiciel pokoju i wewnętrznego szczęścia” w Sanskrycie), a wg kwestionariusza PANAS, pacjenci deklarowali lepsze samopoczucie. Badania przeprowadzone przez Dr Grega Gerdemana to kolejna cegiełka do potwierdzenia tezy, iż gatunki powiązane z bieganiem mają wbudowaną wewnętrzną motywację pod postacią tzw. euforii biegacza.

Anada – nosiciel pokoju i wewnętrznego szczęścia

Podobne badania prowadzone w 2004r. na uniwersytecie Georgia Insitute of Technology w Atlancie oraz na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine sugerują, że za fenomen euforii biegacza odpowiadają właśnie endokannabinoidy. Zespół badaczy odkrył bardzo duży wzrost poziomu AEA u biegaczy i rowerzystów, którzy ćwiczyli z umiarkowaną intensywnością (70-80% tętna max) w długim okresie (45 min.). Anandamid wywołuje efekty podobne do działania THC (psychoaktywnego składnika marihuany) co doprowadziło naukowców do spekulacji, że Runner’s High może nie być spowodowany przez endorfiny uwalniane przez ludzkie ciało – jak wcześniej sądzono – ale przez naturalnie występujący wysoki poziom kannabinoidów. Długotrwały wysiłek, za którym idzie przedłużający się stres fizyczny i ból mięśni, powoduje aktywację układu endokanabinoidowego, który w konsekwencji wytwarza endokannabinoid pomagający w modulacji bólu.

Po co sportowcowi konopie?

Szybko rozwijający się rynek konopny niesie za sobą coraz to nowe badania nad właściwościami m.in. CBD. Sugerują, że działa on przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwlękowo, uspokajająco, regulując apetyt i sen, przeciwdziałając mdłościom, łagodząc napięcie mięśni i bóle stawów. Kannabidiol w przeciwieństwie do tetrahydrokannabinolu (THC), pozbawiony jest działania odurzającego. Działa za to antagonistycznie do hydroksylazy amidu kwasu tłuszczowego, enzymu odpowiedzialnego za rozkład anandamidu. Poprzez blokowanie działania enzymu, który niszczy anandamid, CBD sprawia, że efekt euforii odczuwa się dłużej!

CBD dopuszczone przez Światową Agencję Antydopingową

Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych zwolenników CBD w sporcie, są rozgrywający z Broncos i inni byli zawodnicy NFL. Otwarcie mówią o tym, że może on stanowić alternatywę dla silnych środków przeciwbólowych, stosowanych przez graczy w lidze. Zespół z Denver pod przewodnictwem Jake’a Plummera (na zdj.) wystosował petycję o skreślenie CBD z listy zakazanych substancji określonych przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), co faktycznie stało się 1 stycznia 2018 roku. Argumentem, który podali było między innymi to, że jest to środek pozwalający ograniczyć stosowanie niebezpiecznych opioidowych leków przeciwbólowych (np. Vicodin), co także chroni przed niebezpieczeństwem ich przedawkowywania. Jake Pulmmer wspólnie z innymi zawodnikami NFL zbierają pieniądze na przeprowadzenie badań nad wpływem kannabidiolu na bezpieczne i realne leczenie bólu, objawów wstrząsu mózgu i encefalopatii urazowej.

http://extras.denverpost.com/game-of-pain/index.html
źródło: http://extras.denverpost.com/game-of-pain/index.html

źródło: http://extras.denverpost.com/game-of-pain/index.html

Duży wpływ na przyspieszenie decyzji WADA o skreśleniu CBD z listy substancji zakazanych, miała sprawa zawodnika MMA Nate’a Diaza, który w 2016 roku po walce z Conorem McGregorem waporyzował CBD. Diaz twierdził, że ma on dobroczynny wpływ na organizm zarówno przed jak i po walce, gdyż pomaga w regeneracji i zapobiega powstawaniu stanów zapalnych.

Brać czy nie brać?

Samo CBD nie wypływa zatem bezpośrednio na efekt „podniesienia progu bólu” czy zwiększenia wyników sportowych ale na podstawie wielu opinii jego użytkowników, doskonale sprawdza się w czasie okołotreningowym. Nie ma znaczenia czy uprawiasz amatorską aktywność fizyczną czy jesteś na poziomie profesjonalisty, stosowanie oleju z CBD jest wskazane dla każdego. Kiedy stosować tę konopną suplementację? Najlepiej po treningu, celem ogólnego wyciszenia i zrelaksowania organizmu, a także łagodzenia bóli stawów i mięśni, ochrony stawów i zapobiegania stanom zapalnym. Dodatkową jego zaletą jest regulacja snu i wzmożenie apetytu. Dzięki niemu Wasz sen będzie bardziej efektywny a organizm, wraz z posiłkiem, uzupełni wszelkie braki mikro- i makroelementów.

Ponadto sam olej z konopi Cannabis Sativa L. uznawany jest za najlepszy dla zdrowia olej spożywczy, ponieważ posiada idealny stosunek kwasów tłuszczowych Omega-6 i Omega-3. Z tego względu wpływa na gospodarkę hormonalną, kondycję skóry, włosów i paznokci, system nerwowy, system odpornościowy i przyspieszenie metabolizmu.

Brać! : )

P.S. Już niebawem tutaj będziecie mogli kupić najlepszej jakości olej oraz kapsułki z dodatkiem CBD (a także innych naturalnych składników) opracowanych m.in. właśnie z myślą o sportowcach : )

Naturalny narkotyk, czyli tajemnica euforii biegacza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *