zarządzaj rozwojem osobistym, kobieta na tle chmur

Rozwój osobisty jest nadal aktualnym tematem silnie promowanym szczególnie przez działy HR i firmy szkoleniowe. Na rozwój osobisty było i będzie zapotrzebowanie. Czujemy to indywidualnie, ale i nasi pracodawcy mają takie przeświadczenie, dostarczając nam dużo okazji do rozwoju, nie pomijając etapu rozliczenia efektów. Kłopot w tym, że przeszkolenie z danego tematu nie gwarantuje jeszcze nic. Dopiero chęci i praktyka przynoszą rezultaty, tylko skąd brać chęci jeśli szkolenie jest mało zindywidualizowane oraz obowiązkowe dla wszystkich pracowników w firmie.

Sęk w tym, by poszerzanie wiedzy odpowiadało potrzebom indywidualnym, nie tyko zawodowym. Gdy te dwa czynniki się spotykają – zawodowy z osobistym – mamy pełen sukces i proces rozwoju w toku. Odpowiedzialność za wybór szkoleń oraz ich efekty spada głównie na działy HR, według mnie nie do końca słusznie. Jeśli pracownik nie wie czego chce, nie obrał kierunku, żaden kurs bez względu na atrakcyjność treści, nie przyniesie korzyści.

Jak się nie pogubić?

Ofert prorozwojowych znajdziemy obecnie na rynku bez liku. Zarówno zawodowe, czyli twarde, jak i tzw. miękkie na podatny grunt trafią u osoby świadomej, ukierunkowanej. By taką się stać, potrzebna jest refleksja na poziomie indywidualnym: do czego dążę? Jedni idą za pieniędzmi, co dość zrozumiałe, lecz nawet podążając w tym kierunku rozwijają w sobie nowe kompetencje, przełamują bariery, rozwijają się. Można też odwrócić sytuację i wychodząc od wzrostu osobistego, dojść do zadowalającej nas sumy.

Czy są granice rozwoju?

Tu właśnie wchodzimy na grząski grunt. Zarówno w odniesieniu do dóbr materialnych, jak i rozwoju osobistego nie ma granicy. Zawsze chcemy wiedzieć więcej, umieć więcej, a i dodatkowy grosz znajdzie zastosowanie. Moja propozycja to wyznaczyć granice optymalne, czyli określające naszą strefę komfortu. Jedni nazywają to ładnie godnym życiem, inni zadowalającym poziomem, ważne by było nam w nim dobrze.

Jak to zrobić?

Ćwiczenie – Wyznacz swój kierunek (może to być konkretny zawód lub krótki opis co chcesz robić w życiu). Zapisz w jednej kolumnie jakie kompetencje już posiadasz naturalnie, a jakie wyuczone. Oceń od 1 do 10 na ile pewnie się z nimi czujesz. W drugiej kolumnie zapisz czego jeszcze chcesz i potrzebujesz się nauczyć, jakich umiejętności, jakiej wiedzy. Wybierz jedną, nad którą skupisz się w pierwszej kolejności. Po rozwinięciu nowej kompetencji, sprawdź jak wpływa ona na pozostałe, co wzmacnia.

Podsumowując – słowem kluczowym jest zarządzanie, gdyż bez względu na ilość skończonych kursów, szkoleń czy studiów, jeśli nie ukierunkujemy swojego rozwoju, przyniesie nam to tylko konsternację i poczucie chaosu. Zarządzanie to diagnoza potrzeby, analiza zasobów, określenie kosztów, decyzyjność o kolejności podejmowanych działań, tak więc poświęć sobie czas i przemyśl czego chcesz. Kolejne kroki będą konsekwencją tej myśli i pomogą ci uporządkować proces rozwojowy.

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia. Kilka razy w tygodniu trenuje na siłowni. Pracuje jako health partner w programach Spirolife Active i Spirolife Balance, oraz jako Bellfemina Assistant w programie dedykowanym kobietom.

Zarządzaj swoim rozwojem
Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *