Jak Szekspir wyleczy Cię z odkładania wszystkiego na jutro? prokrastynacja, William Shakespeare, motywacja, smart, cele, małe kroki, spiropharm, spirolife balance, kaizen, odkładanie na później, brak motywacji„Ciągle to jutro, jutro i znów jutro
wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia
aż do ostatniej głoski czasokresu”.

Od setek lat badacze głowią się, jak interpretować słowa, które William Szekspir wypowiedział ustami Makbeta. Bynajmniej, nie o żadne przemijanie, ani umieranie tu chodzi. Badacze sobie interpretują, a przecież ten fragment to banał! Nie trzeba być Szekspirem, żeby to skumać.
„Mam czas”. „Jutro to zrobię”. „Tylko posprzątam biurko, zrobię sobie kawę i startuję”. „Lubię zaczynać o pełnych godzinach”. To nie są fragmenty z „Makbeta”. To nie fikcja literacka. To samo życie.

Jeśli tak wygląda twoja codzienność – mam dobrą wiadomość. Inni badacze (nie ci od Szekspira) już dawno zaczęli badać ten mechanizm i nadali mu nazwę – prokrastynacja, od łacińskiego „procrastinatio”, czyli „odkładanie na jutro”.
Tak oto, 400 lat po Makbecie, pojawiło się światełko w tunelu. Jest nazwa, więc może uda się znaleźć lekarstwo na tę szkaradną epidemię, która grzebie żywcem nasze deadline’y, targety, życiowe cele i plany dietetyczne. A może Szekspir już dał nam lekarstwo?

 

Prokrastynacja. Czy to problem?

Zjawisko odkładania zadań na później dotyczy, w różnym stopniu, dużej części z nas. Jedno z badań pokazuje, że prokrastynacja dotyka co piątego dorosłego i nawet 95% studentów.
To tylko liczby, ale zastanówmy się, jakie mają przełożenie na realny świat. Ile szaf pozostaje ciągle nieposprzątanych? Ile projektów nie zostaje zrealizowanych na czas? Ile egzaminów zostaje oblanych przez studentów prokrastynatorów? Ile razy budziki są przestawiane w tryb drzemki? O zgrozo!

Aby uniknąć spłycenia problemu, zastanówmy się nad poważniejszymi konsekwencjami prokrastynacji. Tutaj liczby nabierają większego znaczenia. Pomyślmy – ile badań profilaktycznych jest odkładanych na „kiedy indziej”? Ile nowotworów zostaje odkrytych zbyt późno? Ilu ludzi umiera zbyt wcześnie? Odpowiedź jest jedna – zbyt dużo i zbyt często. W tym miejscu chciałbym subtelnie przemycić osobisty apel. Ludzie! Badajmy się! P.S. Szekspir powiedziałby wam to samo. Jedna z teorii głosi, że przyczyną jego śmierci był właśnie nowotwór.

 

Zaburzenie psychiczne czy lenistwo?

Wśród badaczy nie ma zgodności co do definicji ani przyczyn prokrastynacji. Jedni twierdzą, że jest to po prostu rodzaj zachowania, drudzy – że to cecha osobowości. Najogólniejsza definicja mówi, że jest to „celowe odkładanie zamierzonego działania” . Niezależnie od tego, jak nazwiemy tendencję do odkładania czynności na później – jeśli ten problem dotyczy ciebie i źle się z tym czujesz – poniższe wskazówki są dla ciebie. Nie ma potrzeby nadawania sobie etykiety „zaburzony psychicznie prokrastynator”, ani „zdolny, lecz prokrastynujący”. W praktyce możesz uczynić kilka prostych rzeczy, żeby lepiej radzić sobie z odkładaniem.

 

Sprawdź 4 wskazówki od jednego z największych pisarzy wszechczasów:

1. „Być albo nie być, oto jest pytanie.” („Hamlet”, akt III, scena 1)

Szekspir był myślicielem – zadawał pytania i zmuszał do myślenia. Ty też zacznij od samoświadomości. Przyjrzyj się swoim nawykom. Nie reaguj automatycznie. Poobserwuj się uważnie podczas całego dnia. Pohamletyzuj trochę i odpowiedz sobie na kilka pytań:
– jakie zadania przekładam na później?
– co zyskuję, postępując w ten sposób?
– co tracę?
– co czuję, gdy odsuwam od siebie zadanie?
– co mnie motywuje do działania?

Oto są pytania! I co Ty na to, William?

 

2. ”Cel, niedopięty natychmiast, umyka. Odtąd cokolwiek podpowie mi serce, będę wprowadzał w czyn bez chwili zwłoki.” („Makbet”, akt IV, scena 1)

Jednym z najprostszych sposobów na zmotywowanie się do działania jest ustalenie celu. Żyj celowo we wszystkich aspektach życia. Nie zdawaj się na fatum, przeznaczenie, ani na złudne „mam nadzieję, że się uda”. Tak samo, jak Makbet – masz wybór! Możesz działać, albo być biernym. Jasno precyzuj swoje cele, a nie będziesz mieć ochoty na odkładanie rzeczy na jutro. Cele dają energię do działania i pchają nas na przód.

P.S. Pamiętaj, aby Twój cel był zgodny z regułą SMART. Najlepiej zapisz go na papierze – po staremu.

S (Specific) – konkretny
M (Measurable) – mierzalny
A (Achievable) – osiągalny
R (Realistic) – realistyczny
T (Time-bound) – określony w czasie

Cel „przeczytam jakieś dzieło Szekspira” zamień na „Dwa razy w tygodniu, we wtorki i czwartki, przed położeniem się spać będę czytał 10 stron Makbeta”. Sukces murowany!

 

3. ”Zamiary są wiatrem, kiedy nie idą z wykonaniem w parze” („Makbet”, akt IV, scena 1)

Badania przeprowadzone przez dr Sean McCrea na uniwersytecie Konstanz w Niemczech dowodzą, że więcej osób wykonuje swoje zadania, jeśli są im one przedstawione w dokładny i konkretny sposób niż w przypadku, gdy instrukcje są ogólne. Jeśli nasze zadania są określone szczegółowo jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że ulegniemy prokrastynacji. Przykład?

W którym przypadku jest większa szansa, że zabierzesz się za realizację zadania? Jeśli dostaniesz instrukcję:
„Zaplanuj urlop”
czy
„Wybierz termin urlopu i kraj, do którego chcesz się udać, sprawdź dostępne loty z Polski oraz wybierz hotel i zarezerwuj nocleg”

Podzielenie dużego zadania na kilka mniejszych daje poczucie, że jeśli tylko zacznę działać to każdy kolejny krok będzie pojedynczym, małym zadaniem, a nie wielkim wyzwaniem. Podpowiedź: kiedy już wypiszesz zadania na kartce – zwizualizuj je sobie. Będzie jeszcze łatwiej.

 

4. „Lepiej być o trzy godziny za wcześnie niż o minutę za późno.” („Wesołe kumoszki z Windsoru”, akt II, scena 2)

Kolejnym skutecznym orężem w walce z prokrastynacją jest oczywiście zarządzanie czasem. Badania pokazują pozytywny wpływ treningu zarządzania czasem nie tylko na nasze zachowania, ale również na sferę emocjonalną – trening obniża poziom niepokoju i stresu. I choć nie znalazłem w Hamlecie żadnych konkretnych narzędzi z tego zakresu, to w innych źródłach jest ich naprawdę wiele.

Wyjątkowo dobrym ćwiczeniem dla prokrastynatorów jest technika pomodoro wymyślona przez Francesco Cirillo. Nazwa pochodzi od kuchennego zegara w kształcie pomidora. Najważniejszą zaletą pomodoro jest fakt, że pomoże ci utrzymać uwagę na wysokim poziomie przez cały okres wykonywanej czynności. Dzieje się tak dzięki dzieleniu naszej pracy na 25-minutowe odcinki.

Instrukcja do ćwiczenia:
1. Spisz wszystkie zadania, które masz do zrobienia w danym dniu.
2. Uszereguj zadania wedle stopnia ich ważności.
3. Załóż sobie, że każde z zadań wykonujesz przez 25min, po czym robisz sobie 5 minut przerwy.
4. Po czterech takich cyklach z rzędu zrób sobie dłuższą, kilkunastominutową przerwę. Ważne, żeby w trakcie tych 25 min. nie robić nic innego.
5. Powtórz cykl od początku.

 

„Choć to szaleństwo, jest w nim przecie metoda.” (tak, to też Szekspir). A teraz weźcie tę garść cennych wskazówek sprzed wieków i sprawdźcie, czy działają. Powodzenia!

 

mm

Piotr Szmidt

Doświadczony trener i pedagog. Rozpoczynał pracę jako wykształcony ratownik medyczny. Wierzy, że w zarządzaniu stresem kluczowa jest samoświadomość oraz znalezienie odpowiednich metod, które redukują odczucie napięcia. Jest przekonany, że w zmianie nawyków na lepsze najważniejsza jest właściwa motywacja. W Spirolife jest health partnerem w ramach dwóch programów: Spirolife Balance oraz Spirolife Detox.

Jak Szekspir wyleczy cię z odkładania wszystkiego na jutro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *