Spokój, calm, równowaga
Spokój, calm, równowaga

Każdego dnia jesteśmy bombardowani tysiącem informacji, bodźców, emocji. Wszystko to rzutuje na jakość naszego życia. Samopoczucie jest chwiejne, czujemy się zestresowani, przeciążeni i zmęczeni. Do tego dochodzi cała ta wiedza o tym co robić by żyć dobrze, która zamiast pomagać wywołuje jeszcze większą frustrację. Poczucie winy ze znów nie zrobiłem tego, nie znalazłem czasu na tamto i jeszcze do tego nie mam już siły by się nieustannie rozwijać.

Lekarze biją na alarm, że stres nas zabija. Zawały, raki i wszystkie choroby biorą się niego a my nic z nim nie robimy. Dietetycy na to, że na domiar złego odżywiamy się tragicznie: jemy gluten, mięso naszpikowane antybiotykami, żywność modyfikowaną, za dużo nabiału, warzywa i owoce pryskane jakimś syfem i jeszcze za mało pijemy wody (ale nie tej wody, bo ta jest zła a trzeba pić dobrą wodę). Do tego trener z fizjoterapeutą do społu dołożą swoje trzy grosze, że trzeba codziennie poświęcić czas na trening albo chociaż trzy razy w tygodniu. A na końcu oberwie się od najbliższej osoby albo i zupełnie nieznajomej „ale śmierdzisz fajami! Fu!!! Jaki syf! Jak możesz tak żyć!?!”

I tak codziennie i bez końca, z każdej strony słuchasz, że wszystko źle i już nawet Ci się nie chce żeby było dobrze. Już nic Ci się nie chce. Dajcie mi wszyscy święty spokój!

Jednak maleńka, zbuntowana myśl, nieproszona kwitnie w twojej głowie „Ale ja chcę żyć dobrze. Tylko nie wiem jak.”

Powolutku.

Weź kartkę i długopis. Zapisz co chcesz zmienić. Co Ty chcesz zmienić. Wybierz jedną rzecz, może być najpilniejsza albo najmniejsza. Pomyśl co możesz teraz zrobić, by pomogło Ci to dokonać zmiany. Jeśli chcesz rzucić palenie, zacznij pić więcej wody (serio). Jeśli chcesz schudnąć znajdź jakieś zastępstwo na słodycze np. batoniki, mogą mieć swoje zdrowsze odpowiedniki. Jeśli chcesz regularnie ćwiczyć, zacznij się rano porządnie przeciągać nogi , ręce, plecy, brzuch, dłonie, stopy, kark, wszystko. Chcesz zredukować stres w życiu, rób trzy głębokie oddechy każdego dnia. Broń boże nie rób wszystkiego na raz. Wybierz co jest dla Ciebie ważne teraz. Wprowadź tą nową drobną zmianę w swoją codzienność i pamiętaj o niej tak długo, aż wejdzie Ci w nawyk, stopi z Tobą i będziesz ją robić automatycznie.

Gdy to nastąpi, zabierz się za kolejny krok, bez pośpiechu, ze spokojem.

Myślisz sobie „No jak będę pił więcej wody albo zamienię słodycz A na słodycz B, to przecież nic się nie zmieni. Nie przestanę od tego palić czy tyć. Trzeba od razu przestać palić, nie dotykać słodyczy i to da efekt, a nie jakieś farmazony.”

Ok. Twoja metoda pozwoli ci przez dzień, tydzień, godzinę cieszyć się zmianą a potem, nie wiedząc kiedy, wrócisz na stare tory. Jeśli zaś dokonasz małej zmiany, utrzymasz ją i wejdzie Ci w krew. Każde kolejne wyzwanie będzie łatwiejsze, trwalsze a efekty uboczne zaskoczą Cię kompletnie.

Woda jak to woda oczyści i nawodni organizm, poczujesz się lepiej i będziesz chciał więcej.

Nowe smaki otworzą Cię na nowe możliwości, a poczucie, że przy okazji dajesz organizmowi coś zdrowego, napędzi do dalszych poszukiwań.

Rozciągnięte po śnie ciało zacznie wołać o więcej i nie wiedząc kiedy, zaczniesz sam dokładać jakieś małe ćwiczenia.

Głębokie oddychanie pomoże dotlenić organizm, uspokoić serce, zrelaksuje twoje ciało i wyklaruje myśli.

Czy jest się w ogóle nad czym zastanawiać?

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Powiedz mi jak żyć!
Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *