Zadbać o serce po zawale wcale nie jest tak łatwo.

To nie jedynie przyjmowanie leków ale i dużo zmian, które nie zawsze wiemy jak przeprowadzić. Nawet jeśli podejmujemy próby, szybko wracamy do starych schematów działania. Efekt – ponowna hospitalizacja.

Wszyscy wiemy czym jest zawał serca. Znamy choćby w przybliżeniu jego objawy. Boimy się go, bo zabiera nam bliskich tak niespodziewanie. Znamy zawałowców i terminy stent, by-pass, przeszczep. Orientujemy się jedni lepiej, inni gorzej z jakimi lekami wiąże się życie po zawale. Najgorzej jednak wg. rankingów przedstawia się sytuacja dotycząca rehabilitacji i dalszego postępowania pozawałowego, prewencji wtórnej. Jak donosi „Optymalny Model Kompleksowej Rehabilitacji i Wtórnej Prewencji „:

 Szereg interwencji zmniejsza ryzyko zgonu lub ryzyko wystąpienia poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych (jak zawał serca, udar mózgu, rewaskularyzacja mięśnia sercowego, itp.) u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca lub niewydolnością serca. Do takich interwencji należą miedzy innymi leki, leczenie ruchem oraz edukacja prozdrowotna, a także leczenie zespołu uzależnienia od tytoniu i nadciśnienia tętniczego.(…) Wykazano również, że interwencja oparta przede wszystkim o fizjoterapię, w tym ćwiczenia fizyczne w grupie osób z chorobą niedokrwienną serca (ChNS) zmniejsza ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych (o 26%) oraz ryzyko hospitalizacji (o 31%). Z kolei edukacja pacjentów z ChNS obniża ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego (o 37%) oraz ryzyko hospitalizacji (o 17%).

Usłyszawszy diagnozę kardiologa, dowiadujemy się, że w naszym przypadku należy: schudnąć, rzucić palenie, włączyć w codzienną praktykę ćwiczenia fizyczne i stresować się mniej. Yyyyy…  Ale jak? Przecież robota sama się nie zrobi, a jakoś trzeba żyć. Skoro nie można jeść tego co zawsze, to co jeść? Kto ma czas na ćwiczenia, a nawet jeśli, to jakie? Co i jak można ćwiczyć z chorym sercem? A jak rzucę palenie to przecież będę się stresować jeszcze bardziej. Przecież to moja jedyna przyjemność, tylko wtedy mam chwilę wytchnienia. Po za tym to mam taką naturę, że się stresuje i denerwuje, mam wybuchowy charakter a tak na prawdę to wszystko przez pracę.

Znajomo brzmi.

Po co w ogóle zawracać sobie tym głowę, skro biorę leki tak jak przepisał kardiolog. Na przeziębienie też bierzemy leki, na wszystko je bierzemy, jednak każdy widzi różnicę gdy obok brania leków położy się na choćby dwa dni do łóżka. Zje gorącego rosołku, wypije herbatkę malinową. A gdy wracamy do pełnej sprawności po złamaniu ręki, czy od razu po zdjęciu gipsu podnosimy nią ciężary? Tego samego potrzebuje serce i cały układ krwionośny, specjalnego traktowania. Wyobraźcie sobie że pominiecie leżenie, rekonwalescencję, rehabilitację: przeziębienie może zmienić się w gruźlicę, zapalenie płuc, oskrzeli lub coś jeszcze gorszego. Ręka prawdopodobnie uszkodzi się niebawem ponownie, a potem jeszcze raz i jeszcze raz aż do niepełnosprawności. Nie jesteśmy niezniszczalni, bez względu na wiek.

Na coś trzeba umrzeć, powie ktoś inny 😉 Ale czy na prawdę chcesz umierać, skoro wystarczy kilka drobnych usprawnień swojej codzienności by żyć długo i szczęśliwiej niż przedtem.

To nie bajka

Drobne czynności, nowy przepis, nowy składnik w daniu, kubek gorącej herbaty wypity świadomie, głęboki oddech powtórzony kilka razy, spokojny sen, spacer w niespiesznym tempie. Już takie drobiazgi zmieniają jakość życia, pomagają sercu i należą do prewencji wtórnej. Chyba to nie takie trudne, ba nawet chyba całkiem przyjemne.

Początek drogi.

W Spirolife dotychczas pracowaliśmy z osobami potrzebującymi zmiany, bez recepty. Teraz kierujemy pomocną dłoń właśnie do pacjentów kardiologicznych, bo tu potrzebne jest sprawne reagowanie, przemyślany plan działania i wsparcie wielu ekspertów. Dostosowaliśmy swoją ofertę i kadrę do udzielania pomocy w prawidłowym zarządzaniu procesem prewencji wtórnej. Jeden health partner, za którym stoi wielu specjalistów, dla klienta i indywidualnie zaplanowane działania wspomagające proces farmakoterapii. Jasne wskazówki, małe kroki, rzetelne wsparcie dopasowane do potrzeb, które rodzą się w momencie uzyskania diagnozy. To właśnie odpowiedź na: Ale jak?

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Jak zadbać o serce po zawale?
Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *