Indywidualne leczenie na NFZ?
Uwaga ten tekst zawiera treści szokujące!

W odróżnieniu od standardowych artykułów, od razu powiemy o co chodzi, mianowicie: organizm ludzki bardzo lubi rutynę. Nie inaczej. Każde działanie powtarzane dzień w dzień, tydzień w tydzień, rok w rok są szczególnie ważne dla naszego ciała i umysłu. Organizm nie rozróżnia czy jest to systematyczny ruch, czy spożywanie batoników, wiadomo, nie przyniosą one jednakowych efektów ale dla naszego ciała nie to jest ważne. Ważne jest, że czynność ta powtarza się w równych odstępach czasu. Umiłowanie dla takiej stałości jest częścią nie tylko ludzkiej natury ale Natury w ogóle. Objawia się to w cykliczności zjawisk, budowaniu rytuałów, niezmiennej powtarzalności pewnych elementów.

A jednak coś się w nas burzy gdy myślimy o rutynie.

Świetnym przykładem protestu wobec regularności jest postawa pacjentów, biorących udział w naszym badaniu, wobec zjawiska pomiaru ciśnienia.

Pytanie nr 1: Czy masz w domu ciśnieniomierz?

Odpowiedź:

  • Tak 90%
  • Nie 10%

Pytanie nr 2: Jak często wykonujesz pomiary ciśnienia tętniczego?

Odpowiedź:

  • Codziennie 28% (niby nie ma tragedii)
  • Kilka razy w tygodniu 18%
  • Kilka razy w miesiącu 10%
  • Podczas wizyty u lekarza 7%
  • Doraźnie, gdy czuję pogorszenie samopoczucia 37%

Co łącznie daje 72% i to już niekoniecznie jest dobry wynik. Dlaczego? Mierząc ciśnienie od przypadku, do przypadku szkodzimy sobie tak samo, jak mierząc je co godzinę. Nabieramy w ten sposób mylnego pojęcia o swoim stanie zdrowia, popadamy w paranoję lub ignorancję dla możliwości jakie niesie domowa kontrola ciśnienia tętniczego. 

A co ja mogę!

No właśnie, dzięki rzetelnej wiedzy o swoim stanie zdrowia, możesz mieć wpływ na leczenie. Przypomnij sobie jak to było, gdy miałeś w domu noworodka. On płacze, ty rwiesz włosy z głowy zastanawiając się: Co mu jest? Jak mu pomóc? Dlaczego ciągle płacze? I po omacku próbujesz zaradzić na wszelkie przyczyny jakie przyjdą ci do głowy, modląc się w duchu: Niech już się nauczy mówić. Podobnie czuje się twój lekarz. Choć ma do czynienia z osoba dorosłą, z pozoru odpowiedzialną i co ważne potrafiącą mówić.

  1. Lekarze radzą, aby wyniki pomiarów notować raz dziennie, o stałej porze, wpisując datę pomiaru, nazwę przyjmowanego leku oraz szczegóły mogące rzutować na wysokość ciśnienia (stres, choroba, przemęczenie, urlop). Proste: ciśnieniomierz trzymasz na zeszycie z pomiarami, siadasz mierzysz, piszesz i zabierasz go ze sobą na wizytę u lekarza prowadzącego.
  2. Takie pomiary wykonywane przykładowo o poranku, przed przyjęciem kolejnej dawki leku umożliwiają ocenę skuteczności działania leku hipotensyjnego (na nadciśnienie) i ustalenie dawki indywidualnej dla pacjenta.
  3. Ciśnieniomierz potrzebny jest także, gdy planujemy włączyć zalecaną aktywność fizyczną. Wykonujemy wtedy pomiary (poza standardowym) przed aktywnością, po aktywności lub jeśli poczujemy się słabo, podczas ćwiczenia by ocenić swoje możliwości a także zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Przypomnimy więc tylko na co zwrócić uwagę mierząc ciśnienie:

  • mierz je gdy jesteś spokojny i zrelaksowany, nie zaraz po wysiłku; warto przed pomiarami usiąść w spokoju na 5 minut
  • usiąść to też słowo klucz, najlepiej robić to w pozycji siedzącej
  • ręka na której dokonujemy pomiaru powinna być podparta i bezczynna, czyli nie wykonujemy nią w trakcie pomiaru ŻADNYCH czynności, nawet drobnych. Mało tego, zdejmujemy z niej obciążenia tylu torebka, plecak oraz dbamy by nie mieć na sobie uciskających ciało ubrań
  • nie wykonujemy pomiarów zaraz po wypiciu kawy czy wypaleniu papierosa (z tego drugiego lepiej w ogóle zrezygnować), należy odczekać przynajmniej 30 minut
  • rękę z założonym mankietem ciśnieniomierza (o ile nie jest nadgarstkowy) umieszczamy na wysokości serca a jego wielkość dobieramy do swoich wymiarów
  • zawsze sprawdzamy czy sprzęt nie jest rozładowany, uszkodzony a przed pierwszym zastosowaniem uważnie czytamy ulotkę, by używać go poprawnie

Pomyśl ile rzeczy robisz odruchowo każdego dnia tak samo. Ile robisz tak samo dlatego, że tak właśnie lubisz? Ile robisz dlatego, że tak Ci łatwiej? Przestań się buntować przed dołączeniem do tej listy pomiaru ciśnienia. Nie boli, nie jest trudne, za to od tego zależy twoje zdrowie.

P.S. Opornym polecamy współpracę z partnerem zdrowia, który pomoże nie zapomnieć 😉

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Możesz mieć indywidualne leczenie na NFZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *