aktywność fizyczna bieganie maraton motywacja Spiropharm Marathon Project sport trening wysiłek fizyczny Gosia Banaś biegaćGosia Banaś to druga zwyciężczyni rekrutacji na Berlin Marathon. Gosia jest Głucha, ma 30 lat, mieszka i pracuje w Łodzi.

Spiropharm: Cześć Gosia, jesteś osobą niesłysząca od urodzenia?

Tak, od urodzenia.

Czy dużo osób ze środowiska głuchych biega?
Jeszcze kilka lat temu było ich bardzo mało, ale teraz to się już zmieniło. Bieganie stało się bardzo popularne również wśród ludzi głuchych, dzięki bieganiu mogą poznawać nowych ludzi. Poza tym biegać można bez słów, sama obecność innych biegających osób jest czymś motywującym do działania i dającym przyjemność z biegania.

„Opowiedz nam swoją historię i spełnij marzenie o starcie w maratonie” – pod takim hasłem prowadziliśmy rekrutację. Wiemy już, że Berlin był Twoim marzeniem, a Twoja historia? Powiedz nam skąd wzięła się u Ciebie pasja związana z bieganiem. Jak to się wszystko zaczęło?
Podczas studiów w 2008 roku moja dobra koleżanka Sylwia spytała mnie, czy zechcę z nią pobiegać. To była chwila, impuls i oczywiście zgodziłam się. Zaczęłam bardzo powoli, asekuracyjnie, po koleżeńsku i właśnie wtedy polubiłam bieganie. Biegałam regularnie co 2-3 dni z czasem inne koleżanki ze studiów dołączyły do mnie, to było bardzo miłe biegać razem i wspólnie dzielić tą pasję. We wrześniu 2009 roku odbyłam staż studencki w Warszawie, pewnego dnia kibicowałam biegaczom maratonu na Krakowskim Przedmieściu, a w moje ręce trafiła przypadkiem ulotka informująca o Biegu Niepodległości w Warszawie. Pomyślałam, czemu nie spróbować. Wzięłam udział w listopadowym biegu na 10 km, który był pierwszym startem w moi życiu. To były niewiarygodne emocje, pierwszy medal i to mnie wciągnęło. Od tamtego czasu startuję regularnie, mam na swoim koncie biegi na dystansie od 5 kilometrów do maratonu, który udało mi się pokonać już 6 razy.

Dużo biegasz. Skąd bierze się taka siła i motywacja do działania?
Biegam 2-3 razy w tygodniu, ale teraz trochę więcej . Lubię biegać, kiedy biegnę mam czas na przemyślenia, na poszukiwanie rozwiązań problemów życia codziennego. Bieganie daje mi dużo pozytywnej energii i mnie uspokaja. Do działania napędza mnie pragnienie osiągnięcia wyznaczonych sobie celów.

Jak wyglądają Twoje treningi? Trenujesz sama czy masz trenera?
Nie mam, a raczej nie miałam. To jest właśnie jest wspaniałe w Spiropharm Marathon Project – możliwość korzystania z doświadczenia tych wszystkich ludzi trenera, dietetyków, lekarzy. Póki co moje treningi były bardzo proste zaczynam oczywiście od rozgrzewki, potem bieg a na koniec zostawiam sobie rozciąganie. Powoli zaczynam poznawać różne rodzaje treningu i wierzę, że pomogą mi one w osiągnięciu moich celów.

Dlaczego Spiropharm Marathon Project? Co Cię skłoniło do udziału w tym projekcie?
Moim marzeniem jest zostaniem triathlonistą, ale czuję, że nie jestem jeszcze gotowa na to. Moim zdaniem, każdy człowiek może zostać biegaczem, maratończykiem, triathlonistą, jeżeli tylko tego pragnie. Biegaczką już jestem, maratony też już biegałam, ale marzyłam o tym aby pokonać maraton z cyklu World Marathon Majors. Dowiedziałam się o projekcie przez Facebooka – link podesłała mi moja koleżanka. Postanowiłam wziąć udział, ale szczerze mówiąc byłam pewna, że nie wygram. Jednak marzenia mogą się spełnić.

Jak radzisz sobie z kryzysem na trasie?
We wrześniu 2010 roku wzięłam udział w swoim pierwszym maratonie. Do około 30km było wszystko dobrze, a następnie zrobiło się ciężko. Przy 35 km moje nogi odmawiały mi już posłuszeństwa i chciałam zrezygnować. Długo się zastanawiałam co mam zrobić, poddać się czy dalej walczyć i dobiec do mety. Pokonałam własne słabości i ukończyłam bieg. Moją receptą na pokonanie kryzysu jest wiara we własne siły i chęć ukończenia tego co rozpoczęłam. Po prostu nie poddaje się, wiem że muszę dotrzeć do mety, choćbym miała iść marszem. Przegrana nie wchodzi w grę.

Chciałbyś opowiedzieć o jakiejś konkretnej inicjatywie?
Już na studiach, kiedy zaczynałam biegać dołączały do mnie moje koleżanki z grupy i jak mówiłam było to bardzo przyjemne, biegać razem. Dzisiaj, tak często jak tylko mogę, staram się zachęcać znajomych do wspólnego biegania. To daje mi dodatkową energię i motywację, którą próbuje im przekazać i zarazić bieganiem, aktywnym stylem życia.

Pracujesz w sklepie. Jak to przekłada się na Twoją pasję? Jak odbierają to twoi koledzy i koleżanki?
Pracuję jako kasjerka w Auchan. Mam elastyczny grafik, dzięki czemu mogę pogodzić pracę z moimi treningami. Do najłatwiejszych zadań to nie należy, ciężko jest pracować i biegać. Ciężko czasami jest zebrać się w sobie i wyjść na trening, ale mam ogromne wsparcie w swoich znajomych, mówią mi często, że jestem odważna, silna i… szalona! Te słowa dodają mi siły i motywują o działania.

Podchodzisz do biegania bardzo ambitnie. Już na koniec, cel na Berlin?
Celem jest czas 3h 45 min. Nie wiem czy dam radę, ale na pewno dam z siebie wszystko. Przede wszystkim wierzę we własne siły. Trasa maratonu w Berlinie jest jedną z najszybszych na świecie, mam profesjonalne wsparcie od firmy Spiropharm i jej partnera firmy New Balance, doświadcznie trenera, znajomych, rodzinę – musi się udać.

Dziękujemy za rozmowę
Dziękuję 🙂

 

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Gosia Banaś – biegać można bez słów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *