Spadki nastroju towarzyszą każdemu człowiekowi, jednym rzadziej, innym częściej. Nasilają się w okresach przesilenia wiosennego i zimowego, towarzyszą trudnym doświadczeniom życiowym, czasem są uwarunkowane genetycznie lub nabyte w toku wychowania jako wzorzec funkcjonowania. Niestety z roku na rok obserwujemy wzrost permanentnego utrzymania takiego stanu rzeczy, a dokładniej przybywa nam chorych na depresję. Rozpoznajemy to zaburzenie po czasie trwania – ponad 2 tygodnie oraz gdy stanom obniżonego nastroju, towarzyszą objawy takie jak brak energii, niska ocena własnej wartości, niemożność przeżywania radości. Obecnie depresja jest jednym z najczęściej występujących schorzeń psychicznych. Prowadzone na świecie badania epidemiologiczne wykazują, że w ciągu całego życia ok. 17% populacji choruje na depresję. To prawie jedna piąta całej ludzkości, z czego połowa spełnia kryteria depresji umiarkowanej lub ciężkiej.

Przyjęło się twierdzenie, iż jest to głównie damska przypadłość wynikająca  z większej wrażliwości i emocjonalności. Drodzy czytelnicy, spieszę donieść o dużym błędzie w tego typu założeniu. Ofiarami depresji w równym stopniu padają mężczyźni jak i kobiety.

Obie te grupy, są też w podobnym stopniu zagrożone chorobą niedokrwienną mięśnia sercowego. Jej głównym podłożem jest miażdżyca tętnic wieńcowych, prowadząca do zwężenia światła naczyń lub ich zamkniecia. Zaburza to pracę serca, a przy braku stosownej reakcji prowadzi do zawału. Jedną z metod leczenia choroby wieńcowej jest pomostowanie aortalno-wieńcowe, CABG. Metodę tą stosuje się szczególnie gdy zaatakowanych jest kilka naczyń jednocześnie, oraz w zaawansowanych stadiach choroby. Najprościej rzecz ujmując zabieg polega na stworzeniu „obwodnic” omijających naczynie wieńcowe zwężone procesem miażdżycowym.

Co wspólnego ma depresja, miażdżyca i zawał?

Jak powszechnie wiadomo funkcjonowanie mózgu i serca zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie, jest absolutnie powiązane. Jedno nie odbywa się bez drugiego. Schorzenia serca więc stanowią czynnik ryzyka, dla powstania uszkodzeń niedokrwiennych mózgu. Te z kolei mogą pogarszać funkcjonowanie mięśnia sercowego. Jak pokazują badania na depresję zapadają osoby chorujące na przewlekłe choroby, w tym szczególnie z zakresu kardiologii. Problem ten dotyka co trzeciego pacjenta kardiologicznego a częstość wystąpienia depresji po zabiegu CABG jest oceniana na 8,5%-50%. Jak wykazały z swoich badaniach Bogna Foss−Nieradko, Monika Stepnowska: „Depresja jest uważana za czynnik pogarszający zarówno rokowanie, jak i jakość życia pacjentów po CABG. Connerney, Shapiro PA, McLaughlin JS, Bagiella E, Sloan  stwierdzili, że pacjenci z objawami depresyjnymi w okresie pooperacyjnym charakteryzują się 2,3-krotnie większym ryzykiem wystąpienia incydentów sercowych w rocznej obserwacji w porównaniu z osobami bez depresji. Natomiast Mallik, Krumholz HM, Lin ZQ  wykazali, że występowanie objawów depresyjnych we wczesnym okresie pooperacyjnym jest silnym czynnikiem powodującym zły stan fizyczny pacjentów w okresie 6 miesięcy po zabiegu, nawet po uwzględnieniu takich czynników, jak przebyty zawał, objawy niewydolności serca przy przyjęciu, cukrzyca czy obniżona frakcja wyrzutowa lewej komory.”

Czynniki warunkujące ryzyko wystąpienia depresji:

  • rozległość operacji kardiochirurgicznej (CABG izolowane lub CABG wraz z wymianą zastawki),
  • występowanie depresji przed operacją,
  • nasilenie objawów somatycznych,
  • jakość opieki pooperacyjnej oraz wsparcie socjopsychologiczne.

Z badań poświęconych tej tematyce wynika, że pacjenci z wysokim poziomem zaburzeń emocjonalnych i stresu przed operacją, pozostają grupą najbardziej narażoną na pogorszenie stanu psychicznego po zabiegu. Wyniki tych analiz powinny służyć jako pomoc w wyselekcjonowaniu przed operacją chorych wymagających szczególnej opieki psychologicznej, by zminimalizować ewentualne ryzyko operacyjne.

Prawda jest taka że spora część pacjentów nawet po zdiagnozowaniu depresji, nie podda się leczeniu. Przekonania, że depresja dopada tylko „baby”, jest oznaką słabości, mnie (ani męża, żony, siostry, brata, rodzica) nie dotyczy – to po prostu słabszy czas, przyczyniają się do pogorszenia stanu pacjenta kardiologicznego bez względu na przyjmowane leki i odbyte zabiegi. Wsparcie w powrocie do zdrowia po zawale, obejmuje zadbanie także o stan psychiczny danej osoby. Potrzebna jest tu wiedza oraz umiejętności, by poprowadzić go w tym trudnym czasie odpowiednią ścieżką. Co ważne stan pacjenta rzutuje na życie całej rodziny i bliskich dlatego im również potrzeba wsparcia.

We współczesnym świecie szanse na odpowiednie zadbanie o chorego zwiększają się z każdym rokiem. Inicjatywy takie jak Spirolife zyskują zaufanie, uznanie i szansę by docierać do coraz większej liczby odbiorców. Z tą myślą rozpoczynamy kolejny rok funkcjonowania na rynku polskim i zapraszamy do kontaktu.

mm

Agnieszka Smoła

Doświadczony pedagog i coach. Od kilku lat z sukcesem prowadzi coaching indywidualny. Wspomaga klientów w poszerzeniu samoświadomości, wyrabianiu nowych nawyków, niwelowaniu siły blokujących przekonań, motywuje do osiągania wyznaczonych celów. Fascynuje ją zdrowy styl życia.

Co wspólnego ma depresja, miażdżyca i zawał?
Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *